17 maja 2011

Gdańsk stolicą Europy

   W środę w Gdańsku rozpoczynają się czterodniowe obchody Europejskiego Dnia Morza - święta UE. Zgromadzą się politycy i urzędnicy z całej Europy. Zapewne również, skuszeni prestiżem, biznesmeni i - zachęceni promocją - turyści. Następna taka okazja nad Bałtykiem nie zdarzy się przez lat parę, w Polsce - kilkanaście, a w Trójmieście - kilkadziesiąt.
   Ponadto gdańskie święto jest ostatnim wydarzeniem rangi europejskiej, jakie przydarzy się u nas przed objęciem unijnej prezydencji.
   Spotkanie w Gdańsku jest prestiżową imprezą "eksportową", która będzie punktem odniesienia dla innych miast i państw w kolejnych latach. Zapewne każdy będzie chciał się pokazać w przyszłości co najmniej jak Gdańsk. Czy to będzie łatwe? Nie twierdzę, że z okazji kilkudniowego święta należy budować ekspozycje na miarę EXPO w Szanghaju. Ale sam jestem ciekaw, co Gdańsk i Polska będą miały do pokazania. A jeszcze bardziej jestem ciekaw, co przedstawiciele Polski będą chcieli uzyskać dla nas w "morskiej" Europie.
   Wiodącym hasłem Europejskiego Dnia Morza będzie "Polityka Morska: Przede wszystkim ludzie". W zasadzie słusznie: Polska znana jest z wysokiego poziomu szkolnictwa morskiego. Co ósmy marynarz z Europy to Polak. W morskiej stoczni w Gdańsku zaczęto obalanie komunizmu. Pracownik morskiej stoczni został doceniony Nagrodą Nobla. Wielki statek Maersk Elba wpłynął do Gdańska z polskim kapitanem. Pod banderą Wysp Marshalla.
   Pod polską banderą pływa dziesięć statków. W tym jeden pasażerski. Liczby te podaję za danymi opublikowanymi w internecie przez CIA (CIA: The World Factbook - link), bo na pytanie "Ile statków pływa pod polską banderą?" sieć nie odpowiedziała mi żadnymi wiarygodnymi źródłami krajowymi.
   Polityka morska kojarzy mi się przede wszystkim z Eugeniuszem Kwiatkowskim, człowiekiem, który wmówił Polakom, że jesteśmy państwem morskim, który niemal z niczego "wyczarował" podstawy handlu morskiego i floty. Nie ma we współczesnej polityce polskiej postaci porównywalnego formatu. Ale Eugeniusz Kwiatkowski jest już - niestety - postacią historyczną.
   Centralne Muzeum Morskie pięknie się rozbudowuje. Będziemy wkrótce mieli także muzeum żeglarstwa. Nieźle się chyba ma także Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
   Warto wziąć udział w imprezach Europejskich Dni Morza. W Gdańsku. Morskiej stolicy Europy.

Felieton w "Dzienniku Bałtyckim" (link)

Film reklamujący potencjał Gdańska jako morskiej stolicy Europy:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz