25 maja 2011

W Szczecinie o Gdyni i Wiśle

„Strategia Rozwoju Transportu do 2020 roku” – taki tytuł nosi dokument rządowy, którego projekt został poddany konsultacjom społecznym. Wczoraj w Szczecinie odbyło się spotkanie konsultacyjne dotyczące transportu w jego „wodnej” części. W Trójmieście takiego spotkania nie zaplanowano. Czy odpowiedzialne za projekt i konsultacje Ministerstwo Infrastruktury czegoś się obawiało?
   „Strategia” nie jest zestawieniem cudów i obietnic. Jest dokumentem mało ambitnym, nieco chaotycznym, ale dość konkretnym. Oprócz tego co w niej zawarto, trzeba zauważać to, czego w niej nie ma.
   Dla Gdańska. Cóż, raczej nie będziemy mieli szansy wożenia kontenerów Wisłą do Warszawy, nie będziemy pływać białą flotą do Krakowa (czy choćby do Torunia). Co ciekawe, Unia Europejska stawia na żeglugę śródlądową jako najbardziej ekologiczną formę transportu. A Polska ma jedną z najlepiej rozwiniętych sieci rzek, dobrze wykorzystywanych już wieki temu. Współcześnie Wisłę trudno jednak pokonać kajakiem, nie mówiąc o większych jednostkach. Polska stawia na tiry.
   Dla Gdyni. Rząd nie uwzględnia w swoich planach i prognozach lotniska w Kosakowie. A gdyński port nadal nie będzie miał porządnego połączenia z siecią dróg ekspresowych. Co ciekawe – Gdynia jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie kończą się trzy wyznaczone przez UE transeuropejskie korytarze transportowe – drogowy, kolejowy i morski. Niestety, zgodnie z planami rządowymi, te korytarze się nie spotykają!
   Dla Elbląga. Marzyło się kiedyś komuś, by port w Elblągu stał się „oknem na świat” dla Białorusi, by obsługiwał również ładunki ukraińskie. Cóż, stworzona w ubiegłym roku białoruska marynarka handlowa ma już wyznaczony swój port macierzysty – Kłajpedę. Drożne połączenia rzeczne i drogowe dały Litwie przewagę. Tymczasem Polska nadal nie przewiduje dobrych połączeń Podlasia z Bałtykiem. A Elbląg występuje w dokumencie rządowym, gdy mowa jest o stworzeniu „platformy multimodalnej” (wspólnie z Braniewem) oraz o zmianach w zarządzaniu… Kanałem Elbląskim. Nie trzeba dodawać, że nie ma mowy o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną.
* * *
   „Port Gdynia”. W Szczecinie odbył się chrzest kontenerowca „Port Gdynia”. Źródła zbliżone do oficjalnych mówią z dumą, że to pierwsza jednostka zbudowana w polskiej stoczni dla polskiego armatora (co nie jest prawdą). Mało kto mówi, że statek został zbudowany na potrzeby własne przez największą chyba firmę gospodarki morskiej w Polsce – Agencję Rozwoju Przemysłu. W tym przypadku Agencja występuje pod nazwami Pol-Euro Linie Żeglugowe oraz Szczecińska Stocznia Remontowa „Gryfia”. Dodajmy, że Agencja jest właścicielem jeszcze kilku innych stoczni i firm żeglugowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz