15 czerwca 2011

Niech zyje nam energia...

…przez szereg długich lat… - to pierwsze słowa pieśni, która zainaugurowała niegdyś Pierwszy Ogólnopolski Festiwal Pieśni Elektroenergetycznej. Minął „szereg długich lat”, a prądu w gniazdkach nie zabrakło. Póki co… Jak dotąd... Na razie...

Przyzwyczailiśmy się, że Pomorze leży na peryferiach Polski. Nasze marginalne położenie przejawia się także w sferze energetyki – żyjemy z dala od miejsc, w których wytwarza się elektryczność. By przypłynąć do nas z zabytkowych elektrowni Śląska, Bełchatowa czy Szczecina, prąd potrzebuje drutów. A te są w coraz gorszym stanie. Co zatem czeka nas zimą?

Debata nad zaopatrzeniem Pomorza w energię przyjęła etykietę „Forum Dialogu i Współpracy Województwa Pomorskiego - Energia i Samorządność". To wspólna inicjatywa marszałka Struka i wojewody Zaborowskiego, wsparta przez liczne organizacje, w tym Pomorski Park Naukowo-Technologiczny. Właśnie w siedzibie Parku odbyła się ostatnio seria spotkań, w trakcie których stawiano pytania, na które będziemy musieli sobie odpowiedzieć w niedalekiej przyszłości. O gaz łupkowy, węgiel, jądrówkę, inne sposoby produkcji energii. O to, co się stanie, gdy wiatr na dzień przestanie wiać. O koszty, które jesteśmy gotowi ponosić, by zapewnić sobie zarówno bezpieczeństwo energetyczne, jak i bezpieczeństwo warunków życia. Relacja ze spotkania ► na stronie Parku.

Energia będzie drożeć. Jeśli ktoś marzy o niezawodnych dostawach taniej energii, będzie musiał sporo zainwestować albo sięgnąć do rozwiązań niestandardowych. Przydomowe elektrownie jądrowe? Takie rozwiązania są już technicznie osiągalne, podobnie jak atomówki „mobilne” – na gąsienicach. Niewykluczone, że w ciągu najbliższych lat dojdzie do wykrycia jakiegoś „perpetuum mobile”. Wcześniej jednak poszukajmy rozwiązań bardziej dostępnych. Będziemy korzystać z najbardziej oczywistych źródeł, jakimi są słońce, woda i wiatr. Gdzieniegdzie sięgniemy do wód podziemnych i geotermii. Energii będziemy szukać także w śmieciach, oczyszczalniach ścieków, produkcji roślinnej i leśnej oraz w zwierzęcych odchodach. Jeśli dobrze się postaramy – te wszystkie źródła, razem, zaspokoją nam za 15 lat może 1/3 potrzeb.

A pozostałe 2/3?
* * *
Na rok 2012 zapowiadana jest podwyższona aktywność słońca, która może spowodować załamanie funkcjonowania systemów energetycznych w skali globalnej. Również na rok 2012 liczne przepowiednie wieszczą „koniec kalendarza”. Można wprawdzie liczyć, że dużo energii doda nam zwycięstwo polskiej reprezentacji na EURO 2012… Można brać te okoliczności pod uwagę, można je lekceważyć. W każdym razie: jeśli energii zabraknie, choćby na kilka dni, to skutki jej braku mogą być dla Pomorzan bardzo dotkliwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz