28 grudnia 2011

Nikt tak Polski nie budował...

…jak Kwiatkowski. Eugeniusz Kwiatkowski. Zupełnie nietuzinkowa postać – jeden z nielicznych w historii Polski bohaterów, których sława nie wyłania się ze zgiełku bitew, lecz z solidnej pracy w czasach pokoju. Inżynier, minister, wicepremier, wreszcie prawdopodobny kandydat do prezydentury po Ignacym Mościckim. Ale przede wszystkim autor najśmielszych koncepcji rozwoju gospodarczego II Rzeczypospolitej, tworzonych po to, by z najwyższą pieczołowitością wprowadzać je w życie. Pozostawił po sobie setki, tysiące kilometrów linii kolejowych, energetycznych, gazowych, kanały, sztuczne zbiorniki, elektrownie, dziesiątki fabryk – i dwa porty morskie (w tym jeden, ten większy, w Gdyni).

30 grudnia przypada 123 rocznica urodzin Eugeniusza Kwiatkowskiego, zwyczajowo świętowana przed pomnikiem przy ulicy 10 Lutego w Gdyni. Ale miejsc, w których został upamiętniony jest więcej. W Sopocie, gdzie mieszkał w latach 1945-48 – dwa. W Gdańsku, w którym też przez chwilę mieszkał, również można znaleźć poświęcone mu tablice. W Trójmieście i na Pomorzu jest patronem kilku szkół, w tym jednej uczelni wyższej. Są nagrody i medale noszące jego imię. Są ulice Kwiatkowskiego. Jest basen portowy. Jego imię nosi też jedna z kamienic przy Długim Targu, tuż koło Neptuna. W badaniach opinii społecznej jest notowany pośród najwybitniejszych postaci XX wieku. Historycy zestawiają go z Kazimierzem Wielkim i Stanisławem Staszicem. Trójmiejska profesura bez wahania nadała mu pierwszy w historii gdańskiego uniwersytetu tytuł doktora honoris causa – jeszcze w czasach komuny, mimo że Kwiatkowski i komuniści nie mieli ze sobą po drodze, oj nie mieli… To on, „cudotwórca” gospodarczy, socjalistyczną ekonomię czasów wczesnego PRL miał zrecenzować zwięźle: „Umiem zrobić jajecznicę z jajek, ale nie umiem zrobić jajek z jajecznicy”.

W 2012 przypada wielka rocznica związana z Eugeniuszem Kwiatkowskim. Minie 75 lat od rozpoczęcia przezeń największego projektu gospodarczego II Rzeczypospolitej – budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego. O twórcy COP będzie zatem głośno – w Dębicy, Lublinie, Mielcu, Rzeszowie, Sandomierzu, Tarnowie. W Stalowej Woli, która Kwiatkowskiemu zawdzięcza jeszcze więcej, niż Gdynia.

Swoisty kult Eugeniusza Kwiatkowskiego ma swoje uzasadnienie nie tylko historyczne, ale i jak najbardziej współczesne. Polska od 20 lat stoi w obliczu wielkich szans rozwojowych, które wykorzystuje… No właśnie. Czy wykorzystujemy w pełni, z zapałem i entuzjazmem możliwości, które wykorzystać moglibyśmy? Jaki był Kwiatkowski, a jak ambitni, szybcy i jednocześnie skuteczni są nasi współcześni politycy?

30 grudnia w samo południe, przed pomnikiem w Gdyni przy ulicy 10 Lutego, w asyście honorowej Marynarki Wojennej, uroczystość 123 rocznicy urodzin Eugeniusza Kwiatkowskiego. Nie szkodzi, że będzie zimno. Zapraszam!
___________________
Na zdjęciu: E. Kwiatkowski na portretach w Muzeum w Stalowej Woli
Komentarze na stronie: http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/487627,nikt-tak-polski-nie-budowal,id,t.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz