18 stycznia 2012

Związek odbudowy żeglugi

Polski Klaster Żeglugi Śródlądowej – być może taką nazwę nosić będzie nowa organizacja działająca na rzecz ekologicznego transportu. Przedwczoraj we Wrocławiu spotkało się spore grono osób zainteresowanych powrotem barek na polskie rzeki.

Na zdjęciu (można powiększyć):
Janusz Bialic, Dariusz Karkos i Jerzy Dudek.

Od czasów premiera Jaroszewicza kolejne rządy w sprawach rzek (delikatnie mówiąc) nie odnoszą sukcesów, tak jeśli chodzi o transport, jak i bezpieczeństwo powodziowe czy energetykę wodną. Trzecia RP zanotowała w tej dziedzinie niemal wyłącznie porażki. A stan dróg wodnych coraz bardziej woła o pomstę – jeśli nie do nieba, to przynajmniej do dwóch nowych ministrów za nie odpowiedzialnych, Marcina Korolca i Sławomira Nowaka. Z oboma wiązane są wielkie nadzieje. Z tym pierwszym jako ministrem środowiska, będącym, dziwnym zrządzeniem losu, zarządcą szlaków transportowych. Przełomu oczekuje się jednak od drugiego, po smutnym okresie bezczynności poprzednika, zakończonym fatalnie i na własne życzenie - wywaleniem polskich rzek z europejskiej sieci transportowej.

Na wrocławskim spotkaniu przyszło mi być jedynym reprezentantem Pomorza Gdańskiego (może tylko ja wytrzymuję zimową, jedenastogodzinną podróż szybką koleją?). Ale godnie głosiłem „dobrą nowinę” – w naszym regionie rodzą się inicjatywy, które mogą przyspieszyć zmiany w polityce transportowej Polski. U nas są przedsiębiorstwa zainteresowane inwestowaniem we flotę oraz wożeniem ładunków i pasażerów do/z Królewca, Bydgoszczy i dalej, najchętniej do Warszawy. Nasi chcą budować elektrownie wodne. Tu jest też grono ekspertów zdolnych do zaproponowania rządowi sensownej polityki. Wreszcie – co ważne – na Pomorzu sprawy rzek głęboko zakorzeniły się w samorządzie terytorialnym. Marszałek województwa powołał Biuro Rozwoju Dróg Wodnych, które odgrywa ważną rolę w projekcie odtworzenia szlaku Królewiec – Berlin. Nasz były wojewoda kieruje Związkiem Miast Nadwiślańskich, a aktualny wiceprezydent Gdańska szefuje Związkowi Miast i Gmin Morskich. Te dwie organizacje porozumiały się niedawno z Ligą Morską i Rzeczną oraz z samorządami znad Odry co do wspólnego działania na rzecz rewitalizacji dróg wodnych. We Wrocławiu przystąpienie do ich porozumienia zadeklarowały kolejne organizacje, zainteresowani byli też pełnomocnicy marszałków województw: dolnośląskiego i małopolskiego.

Efektem poniedziałkowego spotkania jest nie tylko decyzja o stworzeniu nowej, ogólnopolskiej organizacji. Wkrótce nastąpi też rozpoczęcie prac nad społecznym programem zmian w zarządzaniu drogami wodnymi i finansowaniu ich odbudowy.

Miejsce spotkania: Barka Tumska przycumowana do Wyspy Słodowej

Smaczku spotkaniu dodało to, że odbyło się ono w sali konferencyjnej urządzonej na barce. Posiłek uczestnicy spożyli w restauracji położonej pokład wyżej. Barka, przycumowana do nabrzeża na wyspie w centrum miasta jest przykładem tego, jak we Wrocławiu robi się biznes na rzece. Patrząc z wody – we wszystkich kierunkach – na miasto, myślałem o Wyspie Spichrzów. Nie wiem, dlaczego…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz