22 lutego 2012

Gdańskie Koloseum. A może Circus Maximus?

Przyjmijmy, że PGE Arena to gdańskie Koloseum, a nawet Circus Maximus, do którego wiedzie Via Appia, doprowadzona z prowincji przez chytrze zbudowany tunel. Nie wypada, by obiekt tak dostojny nie miał równie dostojnego sąsiedztwa. Okolice nowej areny należy zatem urządzić w sposób zacny. Po pierwsze – doprowadzić od morza Tybr, którym na postój i zawody mogłyby przypływać galery. Po drugie – wytyczyć trasy dla wyścigów rydwanów. Po trzecie – marne chałupiny, z trudem odnawiane - wyburzyć, by znalazło się miejsce na jakieś godne budowle, niekoniecznie rzymskie. Mogłyby to być jeśli nie piramidy, to przynajmniej metropolitalne wieżowce Wall Street.


Budowa PGE Areny wyzwala fantazję związaną z zagospodarowaniem terenów przyległych. Architekt Paweł Wład Kowalski dał się ponieść wyobraźni i na łamach „Dziennika Bałtyckiego” wysnuł wizję Letnicy jako „nowego city” Gdańska (link). Wysoka zabudowa miałaby zastąpić tę obecnie rewitalizowaną, przywrócenie jeziora Zaspa umożliwiłoby stworzenie nowych terenów rekreacyjnych, z mariną mającą dostęp do morza. Wokół jeziora i stadionu powstałby uliczny tor Formuły 1, zapewne wykorzystujący elementy budowanej właśnie „przelotówki” Warszawa – Sopot.

Czy to fantazja, którą wystarczy obśmiać porównaniami do stolic dawnych imperiów? Wprawdzie pomysły Pawła Włada Kowalskiego tworzą wizję kontrowersyjną, ale mogą stać się przesłanką poważnej dyskusji o części miasta wykraczającej obszarowo poza teren Letnicy. Tym bardziej, że bezpośrednio za płotem PGE Areny, w kierunku zachodnim, rozpościera się Dolny Wrzeszcz. Ta dzielnica może stać się zarówno przegranym, jak i beneficjentem budowy stadionu i towarzyszącego mu nowego układu komunikacyjnego.

Dolny Wrzeszcz od lat należy do najgęściej zaludnionych części miasta, gęściej nawet, niż większość blokowisk. Mimo to wciąż dysponuje sporymi rezerwami przestrzeni, właśnie w bezpośrednim sąsiedztwie nowego stadionu. Są to tereny położone wzdłuż torów kolejowych (przystanki Gdańsk - Kolonia i planowany Gdańsk - Stadion Expo administracyjnie należą do Wrzeszcza). Sięgają alei gen. Hallera i dalej, aż do osiedla Zaspa Rozstaje. Ziemie te, przecięte planowaną „Nową Kościuszki”, są niemal niezamieszkałe. Ledwie ich część jest obecnie zagospodarowywana: na obiekcie opuszczonym przez oczyszczalnię ścieków lokuje się Klub Sportowy Gedania 1922 (jakże inspirujący widok na PGE Arenę będzie miała młodzież trenująca piłkę nożną w tym najstarszym gdańskim klubie!). A reszta to głównie działki. I wszystko jest własnością miasta! Jeśli poważnie brać pod uwagę choć część idei Pawła Włada Kowalskiego, to jest to część Gdańska mało jeszcze znana, ale o niezwykłym potencjale rozwojowym.

Po cichutku dopowiem, że dla tego terenu powstał już plan zagospodarowania.

Inspiracje:
Mikołaj Chrzan, Miasto zmienia plany: Letnica bez wieżowców, trojmiasto.pl, 13.2.2008
Paweł Wład Kowalski, Letnica ma gigantyczny potencjał, Dziennik Bałtycki, 19.2.2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz