7 marca 2012

Budżet obywatelski w Dolnym Wrzeszczu

Pierwszy w Gdańsku budżet obywatelski powstanie w Dolnym Wrzeszczu. Rada tej dzielnicy podjęła postanowienie, by o wydawaniu pieniędzy na potrzeby lokalne decydowali bezpośrednio zainteresowani – mieszkańcy. To filozofia dokładnie przeciwna od obowiązującej w finansach miejskich Gdańska – i większości miast w Polsce. 

Urządzanie przestrzeni miejskiej to zadanie, które powierza się urzędnikom bądź, rzadziej,  fachowcom. Osoby specjalizujące się w planowaniu stają przed trudnym dylematem: działać na rzecz miasta – czy na rzecz mieszkańców? Jakoś utarło się myślenie, że „miasto” i „mieszkańcy” mają interesy leżące ze sobą w sprzeczności albo przynajmniej nie mające ze sobą nic wspólnego. Zgodnie z ideą samorządności (i przepisami) podejście takie nie powinno mieć racji bytu albowiem pojęcia „miasto” i „mieszkańcy” oznaczają to samo! Jednak tzw. „interes ogólnomiejski” staje się przyczyną, dla której urzędnicy skłonni są perfekcyjnie argumentować potrzebę przedsięwzięć pogarszających warunki życia. Co więcej – potrafią w ten sam sposób uzasadniać decyzje sprzeczne.

Planowanie obywatelskie zmienia perspektywę widzenia. Planujemy dla siebie, tworzymy wizję swojego najbliższego otoczenia, decydujemy sami, na co idzie choćby część naszych podatków. Musimy o tym porozmawiać z sąsiadami, z mieszkańcami sąsiednich ulic. Musimy sprawdzić, komu nasze pomysły się spodobają, a komu będą przeszkadzać. Ot, normalne społeczeństwo obywatelskie. W niektórych krajach to działa.

Dolny Wrzeszcz to dzielnica (ludnościowo) wielkości Pruszcza Gdańskiego, zamieszkana liczniej, niż Kościerzyna, Bytów czy Reda. Ponad 25 tysięcy mieszkańców – tylu obywateli nie ma w większości miast województwa pomorskiego. Tymczasem na terenie dzielnicy inwestycje mające służyć lokalnej społeczności są – delikatnie mówiąc – słabo widoczne.
Dolnowrzeszczańskie planowanie, tego przynajmniej spodziewają się radni dzielnicy, powinno doprowadzić do zgłoszenia potrzeb związanych z małą architekturą, zielenią miejską, ale także z dziedzinami, w których trudno oczekiwać efektów ściśle materialnych, jak edukacja, kultura i sztuka czy szeroko rozumiane działania i inicjatywy społeczne. Propozycje zostaną poddane pod głosowanie mieszkańców – jego wyniki będą wiążące, a wyłonione przedsięwzięcia zostaną skierowane do realizacji. 

Niewykluczone, że mieszkańcy Dolnego Wrzeszcza zgłaszać będą pomysły, które przekroczą lokalny budżet. Budżet niewielki, bo wynoszący dziewięćset razy mniej, niż budżet Pruszcza Gdańskiego, siedemset razy mniej, niż Kościerzyny, czterysta razy mniej, niż zamieszkanej przez niecałe półtora tysiąca osób Krynicy Morskiej…

Ale od czegoś demokrację miejską zacząć trzeba. Pierwsze forum mieszkańców Dolnego Wrzeszcza już w najbliższą sobotę, 10 marca, w II LO przy Pestalozziego. Zapraszam mieszkańców - Obywateli Dolnego Wrzeszcza! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz