28 marca 2012

Pomorskie wartości

W drugiej połowie XVIII wieku Rzeczpospolita upadła nie dlatego, że sąsiedzi stworzyli potężne państwa. Więcej – wkrótce Napoleon pokazał, że całkiem łatwo było „rozjechać” Prusy, a i Moskwę spalić też nie było bardzo trudno. Nie mówiąc już o podporządkowaniu Francji kadłubowego Księstwa Warszawskiego. Przyczyną rozpadu Polski był raczej anarchizujący, „szlachecki” system wartości oparty na wolności od służby państwu, w tym wolności od podatków. Wkrótce ci sami panowie szlachta stali się gorliwymi podatnikami, ale już pod obcym berłem (i fiskusem)…

Współcześnie na naszych oczach bankrutuje Grecja. Co takiego jest w tym państwie, że balansuje na krawędzi upadku gospodarczego? Zły klimat Morza Śródziemnego? Zbyt duża liczba wysp? Zanadto zrujnowane zabytki architektury? A może – w końcu jak normalnie żyć bez schabowego z kapustą – fatalna kuchnia?

Pytanie o wartości, na których opiera się siła i dobrobyt społeczeństw, jest aktualne stale, przez cały okres rozwoju cywilizacji. Byli władcy – wojownicy (wśród nich kobiety) preferujący siłę militarną i drapieżność w stosunkach między plemionami, miastami czy państwami. Tak uformowała się współczesna Europa. Ale współcześnie taka postawa jako wzór dla Polski wydaje się mocno nie na czasie. Problemem jest raczej poszukanie takich wartości i postaw społecznych, które pozwolą budować przyszłość w sposób właściwy czasom pokoju i względnego rozwoju. W takiej sytuacji jest nie tylko Polska jako państwo, ale i Pomorze jako region.

Pytanie o podstawy, na których powinna bazować przyszłość Pomorza, od lat zadaje Jan Szomburg, szef gdańskiego Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Przedwczoraj na łamach „Dziennika Bałtyckiego” Szomburg postawił pytanie wprost już w tytule artykułu: „Na jakich wartościach oprzeć rozwój Pomorza?” W podtekście jawi się pytanie drugie: czy jesteśmy dostatecznie dobrze przygotowani do uczynienia z naszego regionu lidera wzrostu i dobrobytu? Czy nasza „regionalna osobowość” jest dostatecznie mocna, by z sukcesem wykorzystać niekorzystne warunki mogące zaistnieć w nieodległej przyszłości?

Jan Szomburg jest organizatorem dorocznego Kongresu Obywatelskiego. Impreza wpisała się już w krajobraz regionu pośród najciekawszych wydarzeń intelektualnych. W tym roku, 21 kwietnia na Politechnice Gdańskiej Kongres odbędzie się pod hasłem „Jakie wartości, jaki rozwój?” Dyskusja odbywać się będzie nie tylko na sali obrad, ale i wcześniej, w internecie. Warto zajrzeć: www.kongresobywatelski.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz