25 kwietnia 2012

Wędrówka: Dolny Wrzeszcz - Młyniska

„Spacer po Gdańsku” – ten zwrot oznacza zazwyczaj wędrowanie po części miasta znanej z Neptuna, kina „Krewetka” i dworca PKP Gdańsk Główny. A ja postanowiłem spacerkiem przemieścić się z Dolnego Wrzeszcza na Młyniska. To też Gdańsk.

Spacer zacząłem przy ulicy Tadeusza Kościuszki, na odcinku, na którym służby archeologiczne odkryły właśnie (i porzuciły) zabytkową kostkę brukową. Rozstawione misternie na jezdni biało-czerwone słupki świadczą zapewne o patriotyzmie, rosnącym wszak przed każdą wielką imprezą sportową. Ktoś może pomyśleć, że przeznaczenie tych słupków jest bardziej prozaiczne – mogłyby oznaczać na przykład zmianę w organizacji ruchu ulicznego z okazji urządzania trasy „VIP” prowadzącej na stadion EURO 2012. Ale nic z tych rzeczy, żadnych prac drogowych nie dało się zauważyć. Było natomiast słychać przekleństwa kierowców, którzy odkrywali, że trzydziestometrowy odcinek jezdni stał się nagle i nie wiadomo po co - jednokierunkowy. Insurekcja wisiała w powietrzu, w końcu duch Naczelnika Kościuszki jest w tej okolicy wszechobecny.

Ulica Tadeusza Kościuszki w barwach patriotycznych

Idąc śladem Kościuszki doszedłem do końca ulicy, gdzie postanowiłem popełnić czyn niedozwolony. Wlazłem mianowicie na tory kolejowe, którymi poszedłem w kierunku trwającej budowy peronu „Stadion Expo”. To najnowszy z pięciu przystanków kolejowych w Dolnym Wrzeszczu. Co ciekawe, z Wrzeszcza można doń dojść (podobnie jak do PGE Arena), wyłącznie po torach. To zresztą ulubiona trasa kibiców wędrujących na mecze Lechii. Spojrzenie w kierunku stadionu też daje ciekawy efekt – nad złocistą bryłą góruje słup z napisem „Amber Expo”. Będę musiał zmienić swoje zwyczaje – stadion nazywałem dotąd Baltic lub – ewentualnie – PGE Areną, ale „Amber Expo Arena” brzmi zdecydowanie bardziej reprezentacyjnie! Przy okazji – budowa siedziby Międzynarodowych Targów Gdańskich ma się dobrze. Szkoda tylko, że w kierunku miasta (i mieszkańców Wrzeszcza) obiekt jest ustawiony… tyłem…

Amber Expo Arena Gdańsk i PKP Gdańsk Stadion Expo

Nie zszedłem z drogi występku – po torach podreptałem na kolejny przystanek kolejowy. Gdańsk Kolonia to stacja - widmo od czasu zamknięcia linii SKM z Gdańska Głównego do Nowego Portu. Obecnie widmo jest nieco odmalowane, ale rychłego powrotu do świetności mu nie wróżę. Toteż minąłem parę porzuconych na peronie flaszek po „napoju kwiatowo-miodowym” i powędrowałem na południe (wciąż po torach), wzdłuż płotu z nowiutkim drutem kolczastym (to na EURO?), ku głównej rzece Wrzeszcza – Strzyży.

I znalazłem się na Młyniskach, a precyzyjnie na ich części zwanej Zielonym Trójkątem. Mam z tego miejsca pewne wspomnienia z dawnych czasów, więc odruchowo przyspieszyłem kroku, by dotrzeć do stacjonującego tu (w poniedziałek) Eurobusu. To pomysł władz Gdańska, mający za cel informowanie o tym, że mistrzostwa nie będą uciążliwe. Z Młynisk, przez Nowy Port (dzisiaj - środa), Eurobus dojedzie do Wrzeszcza (na Kościuszki) już w czwartek. Stwierdziłem, że nie będę czekał na odjazd i poszedłem dalej, ku stoczniom. Przez pierwszy most nad Martwą Wisłą i dalej, przez Ostrów, przez drugi most nad Martwą Wisła, aż do Placu Solidarności. Tam właśnie, o czym mało kto wie, kończą się Młyniska.

Młyniska - panorama dzielnicy (widok od strony ujścia Strzyży)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz