26 lipca 2012

Dolny Wrzeszcz i Zaspa

Dziś na gdańskiej Zaspie odbędzie się spotkanie z autorami książki „Dolny Wrzeszcz i Zaspa”. Jan Daniluk i Jarosław Wasielewski opowiedzą o pierwszej zwartej publikacji dotyczącej dwóch dzielnic związanych ze sobą geografią i historią. Przed tygodniem na premierze w Bibliotece Manhattan zgromadziło się ponad 150 osób, co, szczególnie w środku wakacji, jest nie lada sukcesem. Publiczność dopisała powyżej oczekiwań - wydawcy zabrakło egzemplarzy na sprzedaż, a kolejka czekających na autografy liczyła ponad setkę osób, często żądających kilku dedykacji. Książka, oczekiwana od gwiazdki, w końcu się ukazała i jest hitem. Na czym polega fenomen jej popularności? 

Dolny Wrzeszcz to nie tylko jedna z najgęściej i najliczniej zaludnionych dzielnic Gdańska, zamieszkana przez ponad 25 tysięcy osób (to więcej, niż na przykład Oliwa czy Wrzeszcz Górny). To także obszar bardzo zróżnicowany architektonicznie i niemal nie dotknięty skutkami wojny. Autentycznej, historycznej zabudowy jest tu więcej, niż na śródmiejskiej „starówce” wystawionej wszak po 1945 roku. 

Zaspa to nie tylko dwa dość młode osiedla (Młyniec i Rozstaje), powstałe na byłym wrzeszczańskim lotnisku. To również historia sporej wsi Zaspa i dworów położonych na jej terenie. Jeszcze nie tak dawno nazwę „Zaspa” nosił przystanek SKM zlokalizowany pomiędzy przystankami „Brzeźno” (w Nowym Porcie) i „Kolonia” (w Dolnym Wrzeszczu). Niektórzy pamiętają jezioro Zaspa… 

Autorzy książki, Jan Daniluk i Jarosław Wasielewski, to nie tylko pasjonaci historii, którzy swoją wiedzą dzielą się od kilku lat na internetowym portalu www.dolnywrzeszcz.pl. To również profesjonaliści w badaniu przeszłości. To także mieszkańcy opisywanej okolicy, mający swój pogląd na temat jej potrzeb i przyszłości.

W trakcie spotkania autorskiego padła teza, że związki Dolnego Wrzeszcza z Zaspą są silniejsze, niż z Wrzeszczem Górnym. Chodzi, owszem, o „wspólne” lotnisko oraz o to, że położone są na „dolnym tarasie”, tuż przy nadmorskiej części miasta. Także jeśli spojrzeć na układ transportowy miasta, widzimy wspólne drogi oraz tramwaje, które „aż” do Górnego Wrzeszcza nie docierają. Zresztą i polityka władz miejskich zakłada, że Dolny Wrzeszcz i Zaspa są tak odległe od Wrzeszcza Górnego, że nie warto ich z nim łączyć linią tramwajową prowadzącą przez nowy wiadukt w ciągu ulicy Nowej Kościuszki. 

W trakcie spotkania padło też życzenie, by centrum życia tej części Gdańska przesunęło się w kierunku morza i Baltic Areny, położonej na granicy Dolnego Wrzeszcza i blisko przystanku SKM Zaspa (Towarowa). Atrakcyjną przestrzenią publiczną może stać się okolica alei Legionów i placu Wybickiego (dawny Nowy Rynek). Już rośnie atrakcyjność terenów w rejonie ulicy Kochanowskiego (przed wojną: Posadowskiego). Wkrótce rozpocznie się też publiczna dyskusja nad przyszłością przestrzeni wokół (dolno)wrzeszczańskiej Kolonii Uroda, pokrytej obecnie działkami widocznymi od strony alei gen. Hallera. To tematy na przyszłość. 

A tymczasem: Spotkanie z autorami książki „Dolny Wrzeszcz i Zaspa” już dziś, 26 lipca o godz. 18, Klub „Plama”, ul. Pilotów 11 (Zaspa Młyniec)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz