14 listopada 2012

Śmieciowo

Wiceprezydent Gdańska, Maciej Lisicki, zakończył już „śmieciowy” objazd dzielnic miasta. W trakcie spotkań z mieszkańcami wyjaśniał nowe zasady, jakie zaatakują nas (nie tylko Gdańszczan) w połowie przyszłego roku w związku ze zmianą ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Choć temat powinien być nośny w mieście, któremu może grozić kryzys śmieciowy, to zainteresowanie spotkaniami było małe. Nie było więc żadnych znaczniejszych awantur. I tak w ogóle to „prezydenckie tournée” było sukcesem. 

W kwietniu i maju tego roku mieliśmy w Gdańsku „mały kryzys śmieciowy”. W wielu miejscach – dotąd nie wiem – zaprzestano sprzątania, a może mieszkańcy uznali przygotowania do turnieju „Koko EURO” za okazję do porządków w domach, garażach i ogródkach? Ale jeszcze przed mistrzostwami prawie wszystkie odpady zostały usunięte, łącznie z zalegającymi od jesieni plastikowymi workami z liśćmi. Skoszono nawet większość trawników. I tak w ogóle to turniej był sukcesem. 


Teraz idzie jesień, na ulicach coraz częściej jest szaro-buro. Tradycyjnych stert plastikowych worków przybywa. Przydrożne kosze znów jakby rzadziej czyszczone. Do tego część miasta owiana została aromatem z wysypiska w Szadółkach. „Proces kompostowania przebiega obecnie na zewnątrz obiektu kompostowni” – wyjaśniło miasto, tłumacząc przy okazji, że zapach nie jest szkodliwy. Stara mądrość mówi, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, a od smrodu jeszcze nikt nie umarł. Na szczęście idzie zima, śnieg przysypie problem, a mróz zetnie jego bezpośrednią przyczynę. I tak w ogóle to zima będzie sukcesem. 

A potem przyjdzie wiosna, więc będzie optymistycznie. Awaria na wysypisku zostanie usunięta. Wprawdzie nie będzie żadnego wielkiego turnieju, ale mimo to odpowiednie służby na pewno znów będą sprzątać miasto. Znów z końcem maja plastikowe worki z jesiennymi liśćmi znikną z ulic. I tak w ogóle to wiosna będzie sukcesem. A od początku lipca czeka nas raj. Z początkiem nowego półrocza, jak chce ustawa, zapanuje „nowy ład”. Przyszły system opłat i poszerzone obowiązki miasta z pewnością zaowocują porządkiem i czystością. I tak w ogóle to lato będzie sukcesem. 

Symbolem miejskiego brudu w Europie (przynajmniej w Unii Europejskiej) stał się w ostatnich kilku latach Neapol. W tym mieście na ulicach zalegają na ogół dziesiątki, często setki ton odpadów. W okresach gorszych – tysiące. Nam takie nieszczęście nie grozi. I tak w ogóle to polityka śmieciowa Gdańska będzie sukcesem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz