7 listopada 2012

Święto rewolucji

Dziś przypada ciekawa rocznica – 7 listopada 1917 roku z krążownika Aurora padł strzał, który – zgodnie z komunistyczną propagandą – stał się początkiem „Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej”. Ideolog i przywódca przewrotu, Włodzimierz Lenin, stał się władcą Rosji, a wkrótce twórcą Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, państwa dość obrzydliwego, opartego na zbrodniczym systemie władzy i wrogiego niepodległej Polsce. Nasza współczesna wiedza o leninowskiej ideologii i komunistycznym państwie pozwala na sformułowania dość twarde, jednak przez dziesięciolecia w wielu miejscach na świecie Lenin „wiecznie żywy” był postacią cenioną. Do niego odwoływały się partie polityczne i ruchy społeczne na całym świecie, a „sklonowany” z państwa radzieckiego (sowieckiego) ustrój opanował znaczne połacie Azji i Europy – w tym Polskę. Leninowi postawiono pomniki, a jego imię nadawano ulicom i firmom, wśród których na szczególną uwagę zasługuje Stocznia Gdańska. 

Rocznica rewolucji była rosyjskim świętem państwowym. Zupełnie niedawno zostało ono zastąpione innym, całkiem nowym. Dzień Jedności Narodowej przypada 4 listopada. Ta data ma dość dawne korzenie historyczne i wciąż silny wymiar ideowy. Równiutko czterysta lat temu, w 1612 roku Rosjanom udało się odbić z rąk polskich twierdzę moskiewską (Kreml), a ich kraj nie tylko odzyskał niepodległość, ale i zaczął budować przyszłą potęgę. Już w niecałe sto lat później rosyjskie wojska dość swobodnie poruszały się po Rzeczypospolitej, a po następnych dziewięćdziesięciu Polski już nie było na mapie. Rocznica odrodzenia Polski w 1918 roku przypada z kolei już za cztery dni, 11 listopada. Niesamowity splot okoliczności oraz mądrość i aktywność różnych środowisk stały się podstawą odtworzenia państwa, które – wydawać by się mogło – zostało zlikwidowane na zawsze. Młodziutka II Rzeczpospolita szybko znalazła się w stanie wojny z Rosją rządzoną przez Włodzimierza Lenina. Za zwycięzcę tej wojny i twórcę niepodległej Polski przyjęło się uważać Józefa Piłsudskiego. Jego imię w dniu 11 listopada 1981 nadano Gdańskiej Stoczni Remontowej. 

Dodajmy jeszcze jedną, dość osobliwą rocznicę: 1 listopada 1988 roku jedno z najbardziej znaczących przedsiębiorstw państwowych w Gdańsku zmieniło nazwę na „Stocznia Gdańska im. Lenina w likwidacji”. Zresztą nie jestem pewien, czy Lenin w nazwie firmy wtedy przetrwał (przecież jak to brzmi „imienia Lenina w likwidacji”?). Wkrótce patron znikł z bramy Stoczni Gdańskiej; poniekąd „w zamian” Józef Piłsudski powrócił do nazwy Gdańskiej Stoczni Remontowej. 

Co te wydarzenia mają ze sobą wspólnego, poza datami przypadającymi na pierwszą połowę listopada? Cóż, sądzę że uczczenie Józefa Piłsudskiego, jak i usunięcie Lenina z bramy Stoczni Gdańskiej – to były wydarzenia symbolizujące zerwanie z dominacją Rosji i komunizmu. Ci, którzy chcą, by jednak Lenin wrócił na stoczniową bramę (a wciąż są tacy) – niech pomyślą o tym co najmniej dwa razy. Dziś, w rocznicę rewolucyjnego strzału z Aurory, który otworzył Leninowi drogę do władzy. I jeszcze raz za dni cztery, w Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada.
______________________
Rysunek - Cezary Krysztopa, Obserwator.com
Więcej rysunków Cezarego: na jego profilu na facebooku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz