30 stycznia 2013

Inwestycje Polskie SA w Gdyni?

Stołeczne Królewskie Miasto Kraków to miejsce zacne i wielce zasłużone w historii Polski. Pewien król wyprowadził stamtąd stolicę, dużo wody w Wiśle musiało jednak upłynąć, by Warszawa nabrała jako takiego stylu. Niektórzy twierdzą, że nie nabrała do tej pory. Nie przeszkadza to jednak naszej aktualnej stolicy obnosić się ze swoją wielkością i bogactwem. I pazernością – co jakiś czas płyną z niej żądania tworzenia nadzwyczajnych regulacji i preferencji, które zmniejszą miastu wysiłek i koszty związane ze stołecznością. W Krakowie mają na to radę. Jaką? O tym za chwilę.

Nie ma co myśleć o przenoszeniu stolicy do innego miasta. Układ metropolia – prowincja jest dość mocno utrwalony, a jego zmiana byłaby bardzo kosztowna. Można jednak spróbować ulżyć Warszawie lokując firmy i instytucje z dala od niej. Na przykład w Krakowie czy Gdyni. 

Kraków nie wyrzeknie się przywiązania swojej dawnej stołeczności. Nie bez powodu mieni się Stołecznym Królewskim Miastem. Piosenka „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” jest tam traktowana z przymrużeniem oka – nikt by się nie obraził, gdyby taka decyzja zapadła. Co jakiś czas jednak odżywają tam ambicje, by właśnie tam było coś „naj”. Na przykład najważniejsza instytucja w którejś z ważnych bądź symbolicznych dziedzin życia publicznego. Właśnie z Krakowa przyszły do nas dwie ciekawe inicjatywy. Pierwsza, by właśnie tam ulokować Zarząd Dorzecza Wisły – planowaną, nową instytucję mającą zarządzać drogą wodną do Gdańska i Królewca oraz jej dopływami. Rezolucję w tej sprawie podjął właśnie Sejmik Województwa Małopolskiego. Silna kontrpropozycja jest tylko jedna – Warszawa. Argument na rzecz Warszawy jest jeden – tam są liczne, niezagospodarowane kadry urzędnicze, bywałe na stołecznych salonach. My, na prowincji, możemy się dziwić lub żartować z takiego podejścia, ale oni tam, „w stolycy”, naprawdę tak myślą. 

Podobna myśl (Warszawa!) przyświeca projektom lokalizacji centrali najnowszej firmy państwowej, której powstanie, ku zaskoczeniu ekspertów i szerokiej publiczności, zaanonsował pewnego kryzysowego dnia w Sejmie premier. Spółka Inwestycje Polskie (przyjęto jej nazwę: Polskie Inwestycje Rozwojowe S.A.) ma być wielką i bogatą państwową korporacją finansującą strategiczne przedsięwzięcia rządowe.

I w sprawie jej siedziby odezwał się Kraków. W Stołecznym Królewskim Mieście zaproponowano: Gdynia! No, ewentualnie Katowice, ale w pierwszej kolejności należy pomyśleć o Gdyni! Polskie Inwestycje Rozwojowe S.A. będą potężną firmą, zaś Gdynia może mieć dla niej świetną ofertę. A i uzasadnienie historyczne się znajdzie bez problemu.

Poprzyjmy w tej sprawie inicjatywę krakowską i przyjmijmy ją jak własną (jak przyjęliśmy przed dziesięcioleciami krakowianina Eugeniusza Kwiatkowskiego).

Przy okazji – wiecie Państwo, gdzie w Trójmieście jest ulica Krakowska?

Tekst opublikowany w "Dzienniku Bałtyckim"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz