21 maja 2013

Metropolia słabego wzrostu

Trójmiasto nie okazało się w XXI wieku liderem wzrostu. Okoliczne gminy i powiaty rozwijały się szybciej, niż metropolia - ale dysproporcja nadal jest duża. Czy ich udział w pracach GOMu i Nordy doprowadzi do wyrównania dysproporcji? A może centra metropolitalne przyciągną aktywność biznesową i pozbawią sąsiadów Trójmiasta dynamiki? 
Nie wiem. Ale wiem, że w pierwszym dziesięcioleciu nowego tysiąclecia coraz wyraźniejsza była dysproporcja między Trójmiastem (wraz z terenami przyszłego NordoGOMu), a centrami i obszarami metropolitalnymi Wrocławia i Poznania. Żadnym pocieszeniem nie jest to, że (wciąż) dołuje Szczecin, niegdyś silny ośrodek gospodarki morskiej.
Zainteresowanych tematem uprzejmie proszę o zerknięcie w → mapę.


A osobom zainteresowanym przeglądem ogólnopolskim i interpretacją biznesowej wyborczej polecam tekst → "Pogłębiają się różnice pomiędzy najbogatszym a najbiedniejszym regionem w Polsce" (P. Maciejewicz, wyborcza.biz, 24.12.2012*) 
* to, że data jest zeszłoroczna, nie zmienia danych za pierwszych dziesięć lat aktualnego tysiąclecia; nie przypuszczam, by liczby za 2000-12 były znacząco inne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz