2 maja 2013

Nie zmarnujmy Trójmiasta

2,8 miliona ludzi, dla których gminy Trójmiasta i okolic zarezerwowały miejsce pod osadnictwo - ta liczba robi wrażenie. Oznacza, że okoliczne miejscowości chcą, by mieszkańcy Trójmiasta (podatnicy) przenosili się właśnie do nich. A że liczba mieszkańców Gdańska, Gdyni i Sopotu sukcesywnie spada...
   Dyskusję metropolitalną na portalu trójmiasto.pl zainicjował Roman Sebastyański, architekt, urbanista, przygotowujący właśnie doktorat związany z partycypacją w planowaniu miasta. Główne pytanie dotyczy skutków "metropolizacji" polegającej na "wylewaniu się" mieszkańców poza centra i "rozlewaniu się" siedlisk ludzkich po okolicy.
   Na pytania postawione przez Romana Sebastyańskiego staramy się odpowiedzieć wspólnie z Piotrem Wyszomirskim, współanimatorem przedsięwzięcia EkoMetropolia. Tekst rozpoczynamy następująco:
   Przygraniczne gminy przyciągają niskimi cenami gruntów. I, jak wynika z prognoz, mają w ciągu kilku lat szansę przyciągnąć 100 tys. lub więcej obecnych mieszkańców Gdańska, Gdyni i Sopotu. Na razie nic nie wskazuje na to, by uciekający mieszkańcy zostali zastąpieni imigrantami, przynajmniej z innych części Polski...
W artykule staramy się szukać recept. Pełna wersja tekstu - link do artykułu: Nie zmarnujmy Trójmiasta, trojmiasto.pl, 30 IV 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz