26 czerwca 2013

Dwa procent, czyli budżet obywatelski w Gdańsku

Przed miesiącem na łamach „Dziennika Bałtyckiego” pozwoliłem sobie na stwierdzenie: Gdańsk dojrzał – w mieście czas na budżet obywatelski! Zawezwałem wtedy: „Wydzielmy do decyzji mieszkańców jeden procent budżetu miasta z przeznaczeniem na przedsięwzięcia ogólnomiejskie i drugi procent na pomysły dzielnicowe” (link)

Niespełna miesiąc później „Dziennik” wrócił do tematu. W opublikowanym w ostatni poniedziałek wywiadzie Jarosława Zalesińskiego wiceprezydent Gdańska Wiesław Bielawski głosi: (zza liter przebija oburzenie) „Proszę zobaczyć, co się dzieje. Pojawiają się pomysły, by tworzyć budżety partycypacyjne na inwestycje lokalne na poziomie 1 proc. budżetu ogólnego, a do tego żeby decydować o inwestycjach w skali całego miasta, również 1 proc.”. Ano dzieje się, panie prezydencie, dzieje się… 

Chętnie bym popolemizował z oburzeniem wiceprezydenta. Ale nie mam szczególnego powodu. Wiesław Bielawski ogranicza się bowiem, póki co, do komentarza: „Te w sumie 2 proc. to w Gdańsku kwota rzędu pięćdziesięciu kilku milionów zł, pieniędzy rozproszonych na różne cele”. No właśnie – wiceprezydent trafia w sedno: właśnie o to chodzi, żeby wydatki miasta były rozproszone między różne cele. Żeby nie koncentrowały się na kolejnych wielkich budowlach w rodzaju ECS czy Teatru Szekspirowskiego, lecz by trafiły tam, gdzie mieszkają ludzie zwani mieszkańcami, podatnikami albo nawet… obywatelami. Tam, gdzie potrzeb wiceprezydent nie widzi, bo jest za wysoko i za daleko. 

Mam przekonanie, że budżet obywatelski, uchwalany w głosowaniu powszechnym przez mieszkańców, stanie się w Gdańsku faktem. Tym bardziej, że pionierskie doświadczenia w tej dziedzinie wykuwane były w Trójmieście: na poziomie miasta w Sopocie, a na poziomie dzielnic – w Dolnym Wrzeszczu. O ile Sopot nie jest najlepszym wzorcem (choć można się uczyć na błędach), o tyle rozwiązania dolnowrzeszczańskie uważane są za najlepsze w Polsce, więc nad procedurami nie będzie trzeba mocno główkować ani w urzędzie, ani na forum Rady Miasta. Radni dzielnicy pewnie chętnie pomogą radnym miejskim i prezydentowi…

Tekst opublikowany w "Dzienniku Bałtyckim"
Materiały powiązane:
P. Dwojacki: Budżet obywateli, Dziennik Bałtycki, 29 maja 2013
E. Oleksy: Budżet obywatelski w Gdańsku. Prezydent Adamowicz popiera inicjatywę!, naszemiasto.pl, 24 czerwca 2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz