12 czerwca 2013

Inteligentne specjalizacje

W ostatnich tygodniach miałem okazję wziąć udział w paru konferencjach dotyczących przyszłości Pomorza. Niektóre ze spotkań nawiązywały do strategii województwa, w trakcie innych dyskutowano o tym, jak rozwijać nowe specjalizacje i trendy w biznesie. Temat przewodni, pojawiający się w różnych odmianach, to energetyczna przyszłość regionu. Nie muszę dodawać, że Pomorze jest położone daleko od tradycyjnych elektrowni, więc koszty dostaw energii są dość wysokie, a że jest u nas tańsza, niż w większości krajów UE, to… Tego groźnego zdania nie muszę chyba kończyć. 

Co ciekawe, w trakcie dyskusji tematy gazu z łupków i budowy elektrowni jądrowej niemal się nie pojawiały. Nie dziwię się. Gaz to sfera dużych wątpliwości, zaś atomówka nie powstanie. Trzeba zatem szukać innych możliwości. A tworzy je energetyka oparta o źródła odnawialne. Do tego należy dołożyć zgłaszane w miastach zastrzeżenia do stanu czystości powietrza i poziomu hałasu w związku z rozkwitem motoryzacji. Auta i rowery na prąd? Tak, to przyszłość bardzo prawdopodobna. Podobnie jak energia ze śmieci, z ogniw słonecznych, pomp ciepła czy nawet z powietrza wydychanego przez klientów wielkich sklepów – te możliwości już są na wyciągnięcie ręki.
 
Zamiast produkować energię, Circus Maximus jest jej konsumentem

W trakcie jednej z konferencji postawiono pytanie, czy przyszłą dumą i specjalizacją Pomorza może być budownictwo energooszczędne. W skali Europy mówi się, że przyszłość regionów opierać się będzie na tzw. inteligentnych specjalizacjach. W wiekach dawnych specjalizacją Polski było zaopatrywanie Europy w zboże, wyróżnikiem Gdańska było rozwinięte na wielką skalę pośrednictwo w handlu tym zbożem. Współcześnie trzeba poszukać czegoś na miarę czasów. Czy mogą to być drewniane domki z Szymbarka, dachy z Sierakowic czy okna z Bytowa? W pewnym stopniu tak. Ale…

Ale przyszłość większej skali (a przede wszystkim bogactwo) jest chyba także gdzie indziej. Może w projektowaniu, budowie i montażu takich produktów i obiektów energetycznych, które będą innowacyjne i technologicznie zaawansowane? Takie pomysły na biznes są już obecne w gospodarce morskiej – firmy Crist, Remontowa czy Vistal nie zasypiają gruszek w popiele.

Na lądzie jest, niestety, dużo gorzej. Nowoczesne rozwiązania nie są interesujące dla dużych inwestorów. Dość powiedzieć, że stadion PGE Arena zamiast produkować energię, jest jej konsumentem. Rozwiązań efektywnych energetycznie nie przewidziano też – na przykład – w budowach SKM czy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Właśnie tej ostatniej inwestycji dotyczy moja dość twarda rekomendacja do strategicznych programów województwa: skoro inwestorem jest Urząd Marszałkowski stawiający na odnawialne źródła energii, niech budowaną przez siebie kolej oprze na rozwiązaniach ze stulecia obecnego (a nie poprzedniego).

Przy okazji dyskusji padło pytanie: czy zjazdy do tunelu drążonego pod Martwą Wisłą w Gdańsku będą zimą konserwowane zabytkową i kosztowną metodą „sól, piach, pług śnieżny”? Czy też konstrukcja tunelu będzie – normalnie – wytwarzać energię wystarczającą na swoje odśnieżenie? A przy okazji sama się oświetli?

Tekst opublikowany w "Dzienniku Bałtyckim"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz