29 listopada 2013

Biedronka vs. iBedeker.pl

Dziś kwitłem cały dzień w domu. Nie poszedłem nawet na wędrówkę z Ewą Kowalską i Aleksandrem Masłowskim w rocznicę iBedekera (zobacz: → tutaj). Wywlokłem się za to do Biedronki, by kupić sobie jakieś chemiczne owoce i coś tam jeszcze, czego w moim sklepie przydomowym akurat wyjątkowo nie było. Pozwolicie Państwo, że przedstawię tę Biedronkę:

Połowa tego obiektu ustąpiła przed miesiącem drapieżnej Biedronce (drugie pół na szczęście nie zmieniło przeznaczenia). A skoro już na dzielni pojawiło się coś nowego, to w końcu trzeba to obadać. To obadanie nastąpiło dziś.

Biedronka jak Biedronka, rzekłbym nawet że zwykła, gdyby nie to, że kilka minut przed godziną 19 byłem jednym z trzech klientów. Czułem się lekko nieswojo. Z początku myślałem, że to jakiś fatalny błąd w lokalizacji spożywczaka. Ale potem pomyślałem, że może wszyscy pozostali potencjalni klienci poszli na wspomniany spacer z iBedekerem? Nieeeeee, to niemożliwe - wydało mi się. Ale postanowiłem się upewnić. I...
Otóż żaden z pozostałych klientów obiektu nie wiedział o spacerze! Znak to jasny, że wszyscy wiedzący, miast łazić po sklepie, wędrują.

Ewie Kowalskiej i iBedekerowi - rocznicowe wyrazy sympatii i życzenia wszystkiego dobrego na dalszej drodze życia!

Wędrówka po Wrzeszczu z iBedekerem, 2012
   
Tekst powiązany: → Opowieść o trzech Biedronkach
A dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest iBedeker.pl: → www.iBedeker.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz