21 listopada 2013

Gdańsk. Tej zimy nie odśnieżajmy!

Przed zbliżającą się zimą czeka nas debata. Czy warto odśnieżać miasto? Takie pytanie stawia pod publiczną rozwagę prezydent Gdańska (artykuł w onet.pl). W końcu w ciągu 10 lat gdańszczanie wydali na ten cel 120 milionów ze środków publicznych, gminnych, zauważa prezydent - a jeszcze własną kasę i pracę wkładali w to, by odśnieżać gminne chodniki w okolicach własnych domów (to zauważam ja). Wczuwam się w logikę prezydenta i odpowiadam: nie warto odśnieżać!

Mam na poparcie tego poglądu sporo argumentów. Wybiorę spośród nich trzy. Te najpoważniejsze.

Po pierwsze: śnieg się sam roztopi. Woda sama spływa do Bałtyku (albo paruje pod wpływem słońca), a śnieg - jak wiadomo - jest wodą. Więc o co ta gadka? W wielu gminnych miejscach w Gdańsku nikt nie odśnieżał od lat i jakoś z tym żyjemy.

Na zdjęciu: strefa uspokojonego parkingu miejskiego. Odśnieżana ostatni raz ok. 1992 r.

Po drugie: można coś mieć zamiast. "Gdybyśmy mieli teraz tę kwotę [120 mln zł przez 10 lat], to moglibyśmy wyremontować połowę dróg dzielnicowych. Ludzie byliby szczęśliwi" - mówi prezydent. A ja mówię: bardziej prawdopodobne jest, że mielibyśmy ponad 10% jakiegoś nowego, najpiękniejszego w świecie (naszym zdaniem) stadionu, cyrku czy tunelu, perspektywę ponoszenia kosztów jego utrzymania oraz garba kredytów zaciągniętych na ten cel. I odsetek.

Po trzecie: wybory za rok. Warto zaoszczędzić tej zimy, by była kasa na eleganckie odśnieżanie w trakcie nieuchronnie zbliżającej się kampanii wyborczej i wyborów prezydenta i radnych miasta. Za rok nikt nie będzie pamiętał poprzedniej zimy, ale za to późną jesienią 2014 asfalt w Gdańsku będzie czarny jak w Gdyni. Jak w Gdyni normalnie.

1 komentarz:

  1. Wystarczyłoby też na 10 kładek przez Motławę...
    A co!

    OdpowiedzUsuń