25 stycznia 2014

Słowo o pełnomocniku (prezydenta Gdańska)

Na razie trzy osoby zadeklarowały publicznie zamiar kandydowania w najbliższych gdańskich wyborach samorządowych, w tym prezydent Paweł Adamowicz oraz Ewa Lieder – inicjatorka budżetu obywatelskiego w Gdańsku, osoba która nie tylko głosiła jeszcze w 2010 roku potrzebę takiego budżetu, ale i od 2011 roku w praktyce kieruje jego praktycznymi wdrożeniami w swojej dzielnicy (Dolnym Wrzeszczu).

Na 99,9% obecny prezydent będzie kandydatem opozycyjnym wobec Ewy Lieder. Dlaczego tak sądzę? Otóż już teraz pełnomocnik Pawła Adamowicza sam z siebie – jako jedyny w całym dotychczasowym toku prac nad budżetem obywatelskim – ni stąd, ni zowąd próbuje nie tylko ją pouczać, ale i mówi o wyborach. Moim zdaniem mógł się powstrzymać. Nie rozumiem, do czego mu takie gadanie potrzebne?

Wypowiedzi Ewy Lieder oraz pełnomocnika prezydenta Adamowicza w tekście w Dzienniku Bałtyckim (można powiększyć): 

Los sprawił, że od wakacji uczestniczę w Kampanii na rzecz budżetu obywatelskiego, której celem było zapewnienie uczciwych zasad jego przeprowadzenia. Uczestniczyłem w rokowaniach z urzędnikami i politykami po to, by zrezygnowali z możliwości podejmowania decyzji uznaniowych. Trochę się udało wynegocjować, jednak przedstawiciele partii i urzędu upierali się (i przegłosowali zgodnie), że część zasad ma być mało precyzyjna. I teraz ten mankament widać: rządzący wbrew stronie społecznej próbują tak nagiąć zasady budżetu, by odrzucić możliwie wiele projektów obywatelskich zanim decyzję podejmą sami mieszkańcy Gdańska. O tym mówi Ewa Lieder.

W trakcie rokowań zawarto ważny konsensus, że projekty do budżetu obywatelskiego mają być poza sprawami partyjnymi i wyborczymi, pomimo że uczestniczą w jego przeprowadzaniu partyjni radni z dwóch ugrupowań świetnie znanych m.in. z telewizji i Sejmu. Niepotrzebnie wprowadzając wątek wyborczy pełnomocnik Pawła Adamowicza złamał ten konsensus. Mam nadzieję, że po raz pierwszy i ostatni. 

Dodam jeszcze, nawiązując do treści artykułu, że prezydent potrafi ochoczo inwestować w nieruchomości, które potem, przy poparciu Rady Miasta, oddaje za darmo. I to jest legalne, Panie Pełnomocniku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz