31 sierpnia 2014

Zwiedziłem ECS i...

Wystawa stała Europejskiego Centrum Solidarności jest ok. Życzliwie pomijam to, że jest jeszcze niekompletna, a elektronika w połowie nie działa. Może po doprowadzeniu budowy ekspozycji do końca będzie można uznać, że jest warta 38 milionów złotych, które wydało na nią Ministerstwo Kultury. Nie powala na kolana, ale jest ok. Czy przyciągnie setki tysięcy odwiedzających rocznie - nie wiem.

Natomiast wiem, że bez istotnej szkody dla wrażeń publiczności można było tę wystawę wkomponować w inny budynek, pewnie w któryś ze starych obiektów postoczniowych. Zaś moje wątpliwości "czy warto było wydać 230 milionów na budynek" zamiast zmaleć - wzrosły. W ich rozwianiu nie pomogła informacja o planowanej (w środku) budowie placu zabaw za 9,5 tys. zł / m2 (razem 4 mln zł; normalny osiedlowy plac zabaw w Gdańsku kosztuje 80, powtórzę: osiemdziesiąt razy mniej). 


W tym miejscu zastała mnie informacja, że premier został prezydentem UE

Cóż, mleko się rozlało. Nie uczestniczyłem w dyskusji nad lokalizacją i projektem tego budynku, moja wina. Jako mieszkaniec Gdańska mam jednak prawo interesować się tym, jak zostały wydane moje podatki oraz jak będą wydawane w przyszłości. Pamiętajmy, że budynek ECS kosztował wspomnianych 230 milionów (z czego ponad połowa to pieniądze miejskie), kolejnych prawie 40 milionów wydano na ekspozycję. Ale oprócz tych inwestycji na ECS wydano także następnych kilkadziesiąt milionów - na gromadzenie zbiorów i bieżące wydatki. Jej dalsza działalność będzie mieszkańców Gdańska kosztować przez najbliższe lata kolejnych kilkadziesiąt milionów. Na jaki program? Nie bardzo wiem. A sądząc z niektórych przedsięwzięć, dyrekcja Centrum też niekoniecznie wie...  

Opinia i pytania komitetu Gdańsk Obywatelski na temat ECS (plik pdf) → tutaj

PS. Z powodów zawodowych zainteresowała mnie m.in. struktura organizacyjna ECS. Trochę struktur w życiu zaprojektowałem, jeszcze więcej widziałem, niewiele mnie zdziwi. Ale spytajcie stoczniowców, co sądzą o sytuacji, w której brygadzistę powołano po to, by prowadził brygadę... trzyosobową. W ECS co czwarty pracownik to dyrektor lub kierownik. Powiem zwięźle: to albo ściema, albo patologia.
 
Schemat struktury ECS można → powiększyć 

1 komentarz: