25 września 2014

Gdańsk "cofa demokrację"

Antoni Pawlak to rzecznik ustępującego prezydenta i uczestnik kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Wczoraj wobec Ewy Lieder, rywalki swojego pryncypała, zauważył: „Od ludzi mających ambicje polityczne wymaga się profesjonalizmu” (źródło) – i dalej ciągnął wywód, z którego wynika dla mnie jedno: jeśli reprezentuje się osobę pełniącą funkcję prezydenta przez lat 16 (słownie: szesnaście), to profesjonalizm powinien być normą. Szkoda, że nie jest

Przez ponad trzy lata prezydent i niektórzy radni Miasta Gdańska toczą na różnych polach tajemniczą grę, a nawet boje z radami dzielnic. Jednym z elementów tej gry były tzw. „konsultacje społeczne”, które skończyły się wymownym tekstem prominentnego radnego Platformy Obywatelskiej: „pokonsultowaliśmy sobie, a teraz wywalamy wyniki tych konsultacji na śmietnik, bo mamy [władze miejskie] zupełnie inną, jedynie słuszną koncepcję” (cytat z pamięci). Po czym radni Miasta Gdańska, zgodnie z gdańskim obyczajem na miarę XXI wieku, uchwalili zmiany w statutach rad dzielnic w ogóle nie biorąc pod uwagę opinii, które padły w długotrwałych pseudokonsultacjach

Główną ideą zmian forsowanych przez radnych miasta było ograniczenie i tak słabych w Gdańsku uprawnień rad dzielnic. 

Antoni Pawlak i Paweł Adamowicz, fot. Jerzy Pinkas, www.gdansk.pl

Główną ideą zmian forsowanych przez radnych miasta było ograniczenie i tak słabych w Gdańsku uprawnień rad dzielnic.

Ciąg dalszy tej gry odbył się w miesiącach późniejszych, gdy pod pretekstem żądania wojewody (nie było takiego żądania) radni miejscy zabrali radom dzielnic kolejne prawo: opiniowania planów zagospodarowania przestrzennego. Gdańsk jest jedynym chyba dużym miastem w Polsce, gdzie mieszkańcy reprezentowani przez rady dzielnic takiego prawa zostali pozbawieni. Gdyby rzecznik Pawlak pofatygował się do rady dzielnicy Osowa, Strzyża, Brętowo, Śródmieście czy Dolny Wrzeszcz - albo bezpośrednio do Ewy Lieder - to by się dowiedział na ten temat więcej, niż w którejkolwiek jednostce organizacyjnej podległej prezydentowi. 

Na jednym ze spotkań prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zadeklarował jasno, że rola rad dzielnic w Gdańsku powinna sprowadzać się do działań kulturalno-oświatowych. Żadnej demokracji, samorządności ani innych idiotyzmów. Mniej więcej to samo, tylko o kroczek odważniej mówi Kongres Nowej Prawicy – skasować rady dzielnic. Wbrew Platformie i wbrew KNP: komitet wyborczy Gdańsk Obywatelski mówi: Tak dla demokracji lokalnej, tak dla sensownych przepisów o radach dzielnic. Obecni radni Miasta Gdańska te przepisy systematycznie psują. Przyszli radni miasta powinni je szybko naprawić.

Antoni Pawlak: „Nie było tu żadnego spisku, nie było chęci cofania demokracji”. Oczywiście, Panie Rzeczniku, nie było spisku. Cofanie demokracji w Gdańsku odbywa się całkowicie jawnie. I to nie chęci, tylko praktyczne działanie.


Linki do portalu gazeta.pl:
Rzecznik Pawła Adamowicza odpowiada Ewie Lieder: "Od ludzi mających ambicje polityczne wymaga się profesjonalizmu" (24.9.2014)
Piotr Dwojacki o statutach rad dzielnic i budżecie obywatelskim: Demokracja to nie tylko wybory, ale także styl i kultura sprawowania władzy (1.05.2014)

4 komentarze:

  1. Piotr, dziękuję za ten tekst, przygnębiająca sprawa

    Przypominam nasze postulaty Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny w sprawie reformy rad dzielnic w Gdańsku
    http://www.wrzeszczgorny.gda.pl/?p=4377

    Nasze główne postulaty to:
    1/ Obligatoryjny obowiązek informowania organów dzielnic przez urząd miejski oraz miejskie jednostki organizacyjne o wszystkich sprawach, w których urząd miejski oraz jednostki organizacyjne podejmują czynności dotyczące dzielnic oraz obowiązek merytorycznej i terminowej odpowiedzi na pisma kierowane przez organy Dzielnicy do tych jednostek.

    2/ Prawo do przeznaczania środków do dyspozycji rady dzielnicy na informowanie o działaniach podejmowanych przez organy Dzielnicy oraz sprawach dotyczących Dzielnicy.

    3/ Prawo do przenoszenia środków finansowych pozostających do dyspozycji rad Dzielnic na kolejne lata w ramach kadencji.

    4/ Prawo do wnoszenia inicjatywy uchwałodawczej do Rady Miasta Gdańska przez rady dzielnic, poprzez przyjęcie stosownej uchwały rady dzielnicy, przyjętej w wyniku poparcia 2/3 statutowego składu rady dzielnicy (minimum 10 radnych w osiedlach oraz 14 radnych w dzielnicach).

    5/ Przeprowadzenie wyborów do rad Dzielnic jednocześnie z wyborami do Rady Miasta Gdańska, co skutkowałoby oszczędnością finansową (wybory do rad dzielnic odbywają się ok. trzy miesiące po wyborach do rady miasta Gdańska) oraz większą frekwencją mieszkańców w wyborach do rad dzielnic.

    6/ Ograniczenie kadencji organów Rady do dwóch kadencji.

    uzasadnienie i szczegóły na http://www.wrzeszczgorny.gda.pl/?p=4377

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bingo. Kilka kolejnych rad dzielnic miało bardzo podobne stanowisko.

      Usuń
  2. Panie Piotrze, nie mam najmniejszej ochoty z Panem polemizować. Ale na jedno stwierdzenie z Pana Tekstu zgodzić się nie mogę. Otóż pisze Pan, że ja to "rzecznik ustępującego prezydenta i uczestnik kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej". Miło mi Pana poinformować, że nie jestem (i nigdy nie byłem, i nie zamierzam zostać) członkiem PO. Nie biore także udziału w żadnej kampanii wyborczej. To tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie Antoni,
      Jeśli to nie Pana widzę na otwarciu kampanii wyborczej kandydata Platformy, to kimże jest dżentelmen widoczny na relacji filmowej z tej imprezy?
      http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Adamowicz-po-raz-piaty-bedzie-walczyl-o-fotel-prezydenta-n83381.html

      Usuń