26 listopada 2014

Ani Adamowicz, ani Jaworski? To możliwe!

Ordynacja wyborcza mówi, że za wybranego uznaje się kandydata, który uzyska większość ważnych głosów. Co będzie, jeśli któryś z kandydatów zrezygnuje? Otóż zgodnie z prawem przyjętym w 2011 roku w drugiej turze startuje tylko jeden kandydat, a przy jego nazwisku będą dwie kratki: „TAK” oraz „NIE”. 


Jeśli kandydat nie uzyska ponad 50% głosów „TAK”, to… To druga tura wyborów nie wyłoni prezydenta! A obaj gdańscy kandydaci mają potężne elektoraty negatywne. 

Sądzę, że w Gdańsku dobrze by się stało, gdyby któryś z kandydatów po prostu zrezygnował.

Paweł Adamowicz nie zrezygnuje (wszyscy wiedzą czemu). Andrzej Jaworski? Jakoś też nie wierzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz