4 listopada 2014

Kto się powiesił?

Będziemy wisieć? Na latarniach i na drzewach? Powieszą nas? Być może. Nasi rywale w wyborach postanowili się powiesić w dużych ilościach i przy głównych ulicach, i w zakamarkach. Plakaty i banery wyborcze pojawiają się w czasie, gdy urząd organizuje (przedwyborczą) imprezę na temat estetyki miasta i walki z reklamami. 

Prezydent każdego miasta ma prawo ograniczyć bądź nawet zakazać umieszczania reklam na miejskich płotach i latarniach. W Gdańsku prezydent plakatowaniu oraz reklamom sprzyja i żadnych ograniczeń nie wprowadził. 

„Kto nie wisi, tego nie ma” – mówi jedna z wyborczych „mądrości”. A wisieć w dużych ilościach najłatwiej partiom politycznym finansowanym z budżetu państwa. Zgodne z przepisami limity wydatków? Ich chyba nie obowiązują… A poza tym komu by się chciało liczyć.

Może my policzymy? 

Na zdjęciu: pracownica jednostki podległej prezydentowi, radna, ubiega się o ponowny wybór
wisząc na latarni

(jak widać, oszczędziłem radnej prezentacji danych osobowych)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz