27 kwietnia 2017

Ulice do dekomunizacji: Roosevelta

W wielu miejscowościach trwają przygotowania do dekomunizacji nazw ulic. Co do zasady może sensowna jest idea, by nazwy były możliwie neutralne i nie stanowiły pretekstu do sporów o politykę i historię. Ale tego się w Polsce nie praktykuje - zatem jesteśmy skazani na spory i przeskoki ze skrajności skrajność. 

Ja jednak chcę się zająć tylko jedną nazwą ulicy - jak się okazuje - bulwersującą niektórych polityków w kilku miastach (lista pod zdjęciami). "Ofiarą" zmian objętych patronatem Instytutu Pamięci Narodowej może stać się niejaki Franklin Delano Roosevelt, prezydent Stanów Zjednoczonych. 


Nie będę się rozpisywać ani polemizować, tylko skupię się na dwóch fotkach, które zrobiłem niedawno w dwóch różnych krajach.

Powyżej Róża Luksemburg i Fryderyk Engels - niewątpliwie zasłużeni dla światowego komunizmu - spokojnie sygnują ulice w Niemczech (nie oceniam, tylko pokazuję).

A na fotce niżej ciekawostka - prezydent Roosevelt jako "patron"... transformatora należącego do zakładu energetycznego. Ma to miejsce w okolicy znanej kiedyś z bardzo długiej alei Roosevelta oraz położonego przy niej osiedla Roosevelta. Nazwy zanikły - aleja i osiedle zostały już raz zaszczycone pozbawieniem starej nazwy. Osiedle stało się "no name", a aleja dostała za patrona Karola Marksa. Działo się to chyba jakoś w roku 1953, w czasie, gdy z tego świata odchodził Józef Stalin - wkrótce potem patron wielu ulic w Polsce.

Komuna oto stała się w Gdańsku prekursorką "dekomunizacji" nazw ulic. Tylko zakład energetyczny pamięta! 


Podrzućcie to radnym w Gnieźnie, Inowrocławiu, Łodzi, Olsztynie, Piotrkowie Trybunalskim czy Wrocławiu. Powiedzcie im, że w Gdańsku taką zmianę już przeprowadzili komuniści, a Roosevelta zastąpił Karol Marks.



W plebiscycie LechStarter głosuję - i zachęcam do głosowania na projekt "Internetowe Centrum Rewitalizacji" przygotowany przez gdański Instytut Metropolitalny:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz